Złoto pobiło rekord wszechczasów

Za uncję kruszcu płacono dziś 1038 dol. na giełdzie w Nowym Jorku. Pojawiają się spekulacje, że dolar nie będzie używany do rozliczania cen ropy naftowej.

To, czego nie udało się dokonać inwestorom w połowie września, udało się dziś. Kontrakty terminowe w Nowym Jorku na złoto osiągnęły cenę 1038 dol. za uncję. To rekord wszechczasów, poprzedni ustanowiony został w marcu ubiegłego roku na poziomie 1027 dolarów.
1017332_amber_stones_in_perspective
Jeszcze tydzień wcześniej wydawało się, że rynek złota uspokoił się, po tym jak amerykański dolar zyskiwał na wartości. Nowy tydzień przyniósł jednak zmianę krótkoterminowego trendu i amerykańska waluta znów zaczęła się osłabiać.

Co więcej gazeta The Independent spekuluje dziś, że państwa arabskie potajemnie negocjują z Chinami, Rosją i Francją aby odejść od kwotowania ropy w dolarach na rzecz koszyka walut euro, juana, yena i złota. Podobno takie rozmowy z ministrami finansów tych krajów już się odbyły.

Nawet jeśli nie jest to do końca prawdą to kolejny pstryczek w nos Amerykanów. Ostatnimi czasy trwa wojna psychologiczna pomiędzy zwolennikami taniego i drogiego (i co za tym idzie ważnego) dolara.

Nie można także zapominać, że rosnąca cena złota odzwierciedla także – bardziej długoterminowo – obawy inwestorów o narastającą w przyszłości inflację spowodowaną rekordowo niskimi stopami procentowymi na świecie. Co prawda dziś pierwszy kraj z grupy G20 – Australia – podniosła koszt pieniądza, jednak nie wydaje się, aby Europa czy USA szybko poszły w tym kierunku.

Paweł Satalecki, Analityk Finamo

Authors

Related posts

Top